Podróże

Na’in

Po Warzane pojechałem do Na’in (نائين, Nain, 32°52’N 53°05’E), nieco większego miasteczka, w którym interesujące były ruiny cytadeli, meczet oraz muzeum etnologiczne. Koniec końców cytadela to były prawie ruiny nie warte uwagi, meczet był jak wszystkie inne, zaś muzeum jest ciekawe tylko dla fanów, ale w pewnym momencie pewien starszy pan pokazał mi, żebym poszedł za nim. Pewnie zobaczył aparat i chciał, żebym mu zrobił zdjęcia i tak było w rzeczywistości, ale w małym zakątku tego muzeum pokazał mi jak szyć Gelim (گلیم, nazywane też Kilim) używając do tego maszyny. Nie trzeba mnie było długo namawiać :)

Zwykły dywan jest gruby, ciężki i drogi, Gelim za to jest cienki, a przez to lekki oraz znacznie łatwiejszy do zrobienia a przez to tańszy.

Na zdjęciu widoczne czółenko, które jest przesuwane pomiędzy dwoma warstwami nici. Nici są naprzemiennie ułożone, raz do góry, raz do dołu. Po każdym przesunięciu czółenka z jednego końca do drugiego, nici są przesuwane w przeciwną stronę.

Zmiana koloru nitki w czółenku.

Krajobraz

Warzane

Warzane (ورزنه, Varzaneh) to zarówno małe miasteczko, 12 tysięcy mieszkańców (32°25’10″N 52°38’54″E) jak wyschnięte jezioro solne (32°08’N 52°53’E). Jeszcze kilkanaście lat temu to było całkiem spore jezioro, choć dość płytkie. Obecnie jezioro prawie całkowicie wyschło, gdzieniegdzie jedynie znajdują się malutkie jeziorka bardzo słonej wody. Pojechałem tam akurat w pierwszy deszczowy dzień roku (Irański rok rozpoczyna się w równonoc wiosenną, więc minęło dopiero sześć miesięcy).

Na zdjęciach widoczny również Irański kierowca.

W miejscach, gdzie było mniej soli, było solne błoto, które wyschło tworząc wielkie, mniej więcej sześciokątne, kształty.

Na zachód od jeziora solnego, znajduje się niewielka pustynia. Przejeżdżałem przez nią w drodze z Warzane na jezioro solne i z powrotem, zatrzymując się na zachód słońca na pustyni. Wydmy na tej pustyni są jednymi z najwyższych w Iranie.

Zdecydowałem się nocować na pustyni w małym domku, kiedy akurat w nocy padało a w okolicy była burza. Ma się to szczęście. W nocy było bardzo zimno, aż się nie chciało wychodzi o wschodzie słońca, żeby zrobić zdjęcia, ale w końcu się przemogłem.

W pobliżu znajdowała się Czarna Góra (کوه سیاه, Black Mountain, 32°18’14″N 52°54’40″E), która z bliska wcale nie była aż taka czarna. Zdjęcie całej góry jest zrobione z południowego zachodu, od strony solnego jeziora natomiast widok z góry jest w kierunku na południe, na solne jezioro.

Podczas pobytu w Warzane zobaczyłem w hotelu mapę świata, na której podróżni zaznaczali miejsca, z których pochodzą. Oto zbliżenie na Polskę. Irańscy kartografowie zaznaczyli na mapie Warszawę, Łódź, Gdańsk i Szczecin.